Stella Nauta

Tam, gdzie wiatr spotyka drogę. Włoska podróż z Nord Auto.

Wybrzeże Korsyki podczas żeglugi
Wybrzeże Korsyki podczas żeglugi

„Są podróże, które kończą się wraz z powrotem do domu. Są też takie, które zostają z nami znacznie dłużej – bo ich największą wartością okazują się ludzie, których spotkaliśmy po drodze.”

Wspólna droga zaczyna się od zaufania

W Nord Auto od lat wierzymy, że sprzedaż samochodu nie jest zakończeniem relacji z klientem. Jest jej początkiem. Dlatego obok codziennej pracy w salonach i serwisach równie ważne są dla nas spotkania, które pozwalają poznać się poza światem terminów, zamówień i biznesowych kalendarzy. To właśnie podczas takich chwil rodzą się rozmowy, których nie da się odbyć podczas odbioru samochodu czy wizyty serwisowej. Tegoroczna podróż była jedną z nich.

Od 30 kwietnia do 9 maja, na pokładzie jachtu Stella Nauta, należącego do Nord Auto, wspólnie z grupą naszych klientów przemierzaliśmy jedne z najpiękniejszych zakątków zachodniej części Morza Śródziemnego. Rejs prowadził od Sardynii, przez Korsykę, następnie wzdłuż wybrzeża Ligurii i malowniczych miejscowości Cinque Terre, aż do Pizy – miasta, którego historia od wieków nierozerwalnie związana jest z morzem.

Choć każdego dnia odkrywaliśmy nowe miejsca i podziwialiśmy niezwykłe krajobrazy, z perspektywy czasu okazuje się, że najcenniejsze nie były fotografie ani liczba przebytych mil morskich. Największą wartością tej podróży były wspólnie spędzone chwile i relacje, które – podobnie jak dobre partnerstwo – buduje się spokojnie, z czasem i wzajemnym zaufaniem.

Bastia (Korsyka) - Stary Port (Vieux Port)

Bastia (Korsyka) – Stary Port (Vieux Port)

Morze uczy patrzeć inaczej

Dla większości osób port jest początkiem wakacji. Dla żeglarza jest opowieścią. Już podczas wpływania do Bastii można zauważyć rzeczy, które z lądu łatwo przeoczyć – naturalne osłony zatoki, kierunek wejścia do portu, układ nabrzeży czy miejsce, w którym od wieków schronienia szukały statki handlowe i rybackie. To zupełnie inne spojrzenie na przestrzeń, wynikające z doświadczenia zdobywanego przez lata. Tak właśnie od wielu lat patrzy na świat Andrzej Arefiew, Prezes Nord Auto, dla którego żeglarstwo jest pasją obecną niemal od dzieciństwa.

Dorastał w Sejnach, nad jeziorem. Jak sam wspomina, wystarczyło otworzyć okno, by niemal rzucić kamieniem do wody. Z biegiem lat młodzieńcza fascynacja przerodziła się w wieloletnią pasję. Dziś zamiast mazurskich jezior częściej wybiera morskie szlaki, a jego jacht Stella Nauta – z łaciny Gwiazda Żeglarza – regularnie przemierza wody Morza Śródziemnego i Atlantyku.

Bastia od strony morza

Bastia od strony morza

Nie jest to jednak pasja oderwana od codziennego życia. Wręcz przeciwnie. Jak przyznaje:

„Żeglarstwo bardzo uczy cierpliwości i spokoju. Tu nie ma miejsca na nerwowe ruchy – wszystko trzeba robić z rozwagą. I to jest coś, co bardzo przydaje się w prowadzeniu biznesu: umiejętność oceny sytuacji, czekania na właściwy moment i wykorzystywania sprzyjających warunków.”

Te słowa doskonale oddają charakter tej podróży. Nie chodziło o to, by jak najszybciej dotrzeć do kolejnego portu. Znacznie ważniejsze było to, co wydarzyło się pomiędzy nimi.

Latarnie morskie - wejście do portu w Bastii.

Latarnie morskie – wejście do portu w Bastii

Porto-Vecchio – miasto, które od wieków zwrócone jest ku morzu

Jednym z pierwszych przystanków naszej wyprawy było Porto-Vecchio – miasto, które przez stulecia rozwijało się dzięki swojemu strategicznemu położeniu i naturalnemu portowi. Już z pokładu jachtu uwagę przyciąga panorama zabudowy wspinającej się ku historycznej cytadeli. Wzniesiona przez Genueńczyków twierdza przez wieki strzegła wejścia do portu, a dziś pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych symboli miasta.

 

Spacer po starówce pozwala odkryć zupełnie inne oblicze Korsyki. Kamienne uliczki prowadzą między niewielkimi placami, lokalnymi restauracjami i zabytkowymi budynkami, tworząc atmosferę, która zachęca do zwolnienia tempa. To właśnie tutaj najlepiej czuć śródziemnomorski rytm życia – spokojny, niespieszny i skupiony na spotkaniach z ludźmi.

Szczególne miejsce zajmuje kościół św. Jana Chrzciciela, którego charakterystyczna bryła od lat wpisuje się w panoramę starego miasta. W jego wnętrzu łatwo znaleźć chwilę wyciszenia przed dalszą drogą.

Dla uczestników wyprawy był to nie tylko kolejny punkt na mapie, ale przede wszystkim miejsce pierwszych dłuższych spacerów, wspólnych rozmów i odkrywania Korsyki z dala od utartych szlaków.

Cinque Terre – tam, gdzie góry spotykają morze

Opuszczając Korsykę, obraliśmy kurs na włoskie wybrzeże. Przed nami znajdowała się Liguria – region, który od wieków pozostaje symbolem śródziemnomorskiego piękna i morskiej tradycji. To właśnie tutaj natura stworzyła krajobraz, którego nie sposób pomylić z żadnym innym miejscem Europy.

Pierwszym przystankiem po włoskiej stronie była La Spezia – miasto portowe będące bramą do jednego z najbardziej niezwykłych fragmentów włoskiego wybrzeża. Choć wielu turystów traktuje je jedynie jako punkt przesiadkowy przed wizytą w Cinque Terre, szybko przekonaliśmy się, że również ono ma swój niepowtarzalny charakter. Szerokie place, eleganckie kamienice, liczne kawiarnie i spokojna atmosfera sprawiają, że warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę.

Liguria La Spezia - uliczka z kawiarnią

Liguria La Spezia – uliczka z kawiarnią

To właśnie podczas takich chwil najlepiej rodzą się rozmowy. Bez pośpiechu. Bez harmonogramu spotkań. Z filiżanką włoskiego espresso w dłoni i widokiem na codzienne życie mieszkańców.

Wspólne podróże mają tę wyjątkową cechę, że pozwalają poznać ludzi z zupełnie innej strony. Rozmowy, które zaczynają się od zachwytu nad architekturą czy lokalną kuchnią, często prowadzą do opowieści o pasjach, rodzinie, podróżach i planach na przyszłość. To właśnie wtedy relacje nabierają głębi, a znajomości budowane przez lata współpracy stają się po prostu przyjaźniami.

Liguria La Spezia - centrum miasta

Liguria La Spezia – centrum miasta

Kilka godzin później naszym oczom ukazał się widok, na który czekał chyba każdy uczestnik wyprawy. Kolorowe domy wspinające się po stromych skałach, niewielkie porty wtulone pomiędzy klify i błękit Morza Liguryjskiego tworzą krajobraz, który od dziesięcioleci zachwyca podróżników z całego świata.

Cinque Terre

Zanim powstały drogi i linie kolejowe, najłatwiej można było dotrzeć do nich właśnie od strony morza. Nic więc dziwnego, że do dziś najlepiej prezentują się z pokładu łodzi. To perspektywa, która pozwala dostrzec coś więcej niż tylko malowniczą zabudowę. Widać, jak harmonijnie człowiek potrafił wpisać swoje życie w wymagający krajobraz stromych zboczy i skalistego wybrzeża. Każdy dom, każdy mur oporowy i każdy taras powstawały z myślą o współistnieniu z naturą, a nie o jej podporządkowaniu.

Szczególne wrażenie zrobiła na nas Vernazza. Niewielki port otoczony kolorowymi kamienicami, kościół Santa Margherita d’Antiochia wyrastający niemal z samego brzegu morza i niewielki plac Piazza Marconi tworzą przestrzeń, która zachęca, by po prostu usiąść i przez chwilę niczego nie planować. Spacerując po kamiennych uliczkach trudno oprzeć się wrażeniu, że czas płynie tutaj nieco wolniej. Mieszkańcy rozmawiają przed domami, restauracje wypełnia zapach świeżych owoców morza, a niewielkie łodzie rybackie kołyszą się spokojnie przy nabrzeżu.

To miejsce doskonale pokazuje, dlaczego podróżowanie nie polega wyłącznie na odwiedzaniu kolejnych atrakcji. Największe wrażenie pozostawiają często chwile zupełnie zwyczajne – wspólna kawa, rozmowa na tarasie z widokiem na port czy krótki spacer bez wyznaczonego celu. Dla uczestników naszej wyprawy Vernazza stała się właśnie takim miejscem. Nie tylko pięknym punktem na mapie, ale przestrzenią, w której można było na chwilę zatrzymać się i po prostu cieszyć wspólnie spędzanym czasem.

Kilka mil dalej czekało Monterosso al Mare – największa z miejscowości tworzących Cinque Terre. Już z pokładu uwagę przykuwa monumentalna rzeźba Il Gigante, od ponad stu lat strzegąca fragmentu wybrzeża. Choć burzliwe dzieje i wojenne zniszczenia odcisnęły na niej swoje piętno, do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Monterosso.

Il Gigante w Monterosso al Mare Cinque Terre

Il Gigante w Monterosso al Mare Cinque Terre

Spacer po miejscowości pozwala odkryć jej spokojniejszą stronę. Wąskie uliczki prowadzą między pastelowymi kamienicami, niewielkimi sklepami i restauracjami, w których królują lokalne specjały. To miejsce, w którym łatwo zrozumieć, dlaczego mieszkańcy Ligurii od pokoleń żyją w rytmie wyznaczanym przez morze. Patrząc na kolejne porty, zatoki i skaliste wybrzeże trudno nie wrócić myślami do słów Andrzeja Arefiewa o cierpliwości, której uczy żeglarstwo:

„Morze nie pozwala się pospieszać. Nie uznaje skrótów. Każdy rejs wymaga uważności, współpracy i zaufania do ludzi znajdujących się na pokładzie. Pod wieloma względami podobnie wyglądają również relacje budowane przez lata – zarówno w życiu prywatnym, jak i w biznesie.”

W Nord Auto wierzymy, że właśnie zaufanie jest ich najtrwalszym fundamentem. Nie powstaje podczas jednego spotkania czy jednej rozmowy. Rodzi się stopniowo, dzięki wspólnym doświadczeniom, wzajemnemu szacunkowi i przekonaniu, że po obu stronach zawsze stoją ludzie, na których można polegać. Być może właśnie dlatego takie podróże mają szczególną wartość. Pozwalają lepiej poznać się nawzajem. Zobaczyć siebie poza codziennymi rolami i przekonać się, że za każdą marką, każdą firmą i każdym sukcesem stoją przede wszystkim ludzie.

Monterosso al Mare

Monterosso al Mare

Piza – miasto, które przypomina o cierpliwości

Po dniach spędzonych wśród skalistych zatok Ligurii i malowniczych portów Cinque Terre nasza podróż prowadziła dalej na południe – do Pizy. Choć większość osób kojarzy to miasto przede wszystkim z Krzywą Wieżą, szybko przekonaliśmy się, że jest ono znacznie bogatsze niż jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków świata.

Spacer wzdłuż rzeki Arno pozwala zobaczyć Pizę z zupełnie innej perspektywy. Kolorowe kamienice odbijające się w wodzie, spokojny rytm miasta i liczne mosty tworzą atmosferę, która zachęca do niespiesznego odkrywania kolejnych ulic i placów. To właśnie tutaj łatwo zrozumieć, że historia nie zawsze opowiada o tym, co najbardziej oczywiste.

Piza – rzeka Arno

Piza – rzeka Arno

 

Podobnie jest na Placu Cudów. Krzywa Wieża przyciąga uwagę jako pierwsza, jednak dopiero stojąc pomiędzy katedrą, baptysterium i dzwonnicą można dostrzec niezwykłą harmonię całego założenia. Każda z tych budowli ma własną historię, ale dopiero razem tworzą miejsce, które od stuleci zachwyca kolejne pokolenia podróżników.

Historia, którą budowano przez pokolenia

Wchodząc do wnętrza katedry trudno nie zwrócić uwagi na niezwykłą dbałość o każdy detal. Marmurowe kolumny, złocony kasetonowy strop, monumentalna ambona autorstwa Giovanniego Pisana i światło wpadające przez wysokie okna tworzą przestrzeń, która od wieków zachęca do zatrzymania się choć na chwilę. Równie wyjątkowe wrażenie pozostawia baptysterium. Jego surowa elegancja i doskonała akustyka sprawiają, że nawet krótka chwila ciszy nabiera tutaj zupełnie innego znaczenia.

Zwiedzając te miejsca trudno nie pomyśleć o czasie. O tym, że rzeczy naprawdę wartościowe nie powstają z dnia na dzień. Katedrę budowano przez pokolenia. Tak samo przez lata powstają relacje oparte na zaufaniu. To proces wymagający cierpliwości, konsekwencji i wzajemnego szacunku. Właśnie dlatego zakończenie naszej podróży w Pizie wydawało się tak naturalne. Po kilkudziesięciu dniach wspólnej podróży każdy z uczestników zabierał do domu nie tylko fotografie pięknych miejsc, ale również wspomnienia rozmów, spotkań i chwil, które trudno zaplanować.

Podróże, które zostają na dłużej

Wspólne wyprawy mają wyjątkową wartość. Pozwalają spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Oderwać się od codziennych obowiązków. Lepiej poznać ludzi, z którymi na co dzień spotykamy się w zupełnie innych okolicznościach. To właśnie podczas takich podróży odkrywamy, że za każdą firmą stoją konkretni ludzie, ich historie, pasje i doświadczenia.

Dla Nord Auto organizowanie podobnych wyjazdów jest naturalnym rozwinięciem filozofii budowania długofalowych relacji z klientami. Samochody są ważną częścią naszej działalności, ale nigdy nie były jej jedynym celem. Od początku wierzymy, że prawdziwe partnerstwo rodzi się z zaufania, wzajemnego szacunku i wspólnie spędzonego czasu. Tego nie da się zbudować podczas jednego spotkania w salonie. Potrzeba rozmów, doświadczeń i chwil, które pozwalają poznać się po prostu jako ludzie.

Włoska podróż była właśnie jednym z takich momentów. Od pierwszych dni na Korsyce, przez malownicze wybrzeże Ligurii, aż po historyczną Pizę wspólnie odkrywaliśmy miejsca, które od wieków przyciągają podróżników z całego świata. Jednak z perspektywy czasu najcenniejsze okazało się coś zupełnie innego. Nie liczba odwiedzonych portów. Nie liczba przebytych mil. Nie liczba wykonanych zdjęć. Największą wartością były relacje, które miały okazję umocnić się podczas tej wspólnej drogi.

Do zobaczenia na kolejnym szlaku

Żeglarze często mówią, że każdy port, do którego się dopływa, jest jednocześnie początkiem kolejnego rejsu. Podobnie jest z podróżami. Kończą się na mapie, ale pozostają w pamięci jeszcze długo po powrocie. Mamy nadzieję, że wspólnie spędzony czas, rozmowy i doświadczenia będą dla wszystkich uczestników tej wyprawy równie cennym wspomnieniem jak miejsca, które odwiedziliśmy. A przed nami… kolejne wspólne kierunki. Bo choć każda podróż ma swój cel, to właśnie ludzie sprawiają, że naprawdę warto w nią wyruszyć.

O Nord Auto

Nord Auto to jeden z największych dealerów motoryzacyjnych w północno-wschodniej Polsce, reprezentujący marki Volvo, Hyundai, Jaguar, Land Rover, Volkswagen i SEAT. Od lat stawiamy nie tylko na najwyższą jakość obsługi, ale również na budowanie długotrwałych relacji z naszymi klientami. Organizowane przez nas wspólne wyjazdy i wydarzenia są naturalnym rozwinięciem tej filozofii.

Karol
Specjalista ds. marketingu w Volvo Nord Auto Olsztyn, odpowiedzialny za tworzenie i realizację strategii komunikacyjnych, które łączą świat motoryzacji z nowoczesnym marketingiem cyfrowym. Na co dzień zajmuje się planowaniem i wdrażaniem kampanii reklamowych, produkcją treści wideo i materiałów promocyjnych oraz budowaniem wizerunku marki Volvo w regionie. W swojej pracy łączy analityczne podejście z kreatywnością, skupiając się na działaniach, które realnie wpływają na wyniki sprzedaży i postrzeganie marki. Pasjonuje się komunikacją, nowymi trendami w marketingu oraz sposobami, w jakie technologia zmienia doświadczenia klientów w branży automotive.

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Proponowane

    Więcej w kategorii:Stella Nauta